Magazyn Ekspresu Reporterów

PREMIERA: TVP1, godz.
31.03.2020

31.03.2020

Czas epidemii jest piekielnie trudnym testem z odpowiedzialności, solidarności, współczucia. Okazuje się, że jako społeczeństwo radzimy sobie bardzo dobrze. Reporter przybliża jedną z wielu niezwykłych inicjatyw. Zrzeszona wokół facebookowej grupy Widzialna Ręka - łączy tych, którzy pomocy poszukują z tymi, którzy pomoc oferują..

24.03.2020

24.03.2020

Przestrzegamy przed oszustami, którzy żerując na powszechnej dezorientacji i panice, próbują różnych sposobów, aby się wzbogacić na epidemii koronawirusa.

17.03.2020

17.03.2020

Od kilku dni świat się zmienił, Opustoszały ulice. Do Polski dotarła epidemia koronawirusa. Jak sobie radzić z sytuacją zagrożenia i codziennymi utrudnieniami, Jak funkcjonować, pracować, nie ulegać panice, a jednocześnie nie tracić czujności? Czego trzeba przestrzegać, aby uniknąć włoskiego scenariusza, gdzie umierają setki pacjentów?

10.03.2020

10.03.2020

Organy ścigania od dawna bezskutecznie próbują ustalić miejsce pobytu Daniela B. prezesa Fundacji Rzecznik Praw Dzieci w Lublinie. Mężczyzna, w przeszłości wielokrotnie karany, jest teraz podejrzany o kolejne oszustwa, a pokrzywdzone są osoby, które zwróciły się o pomoc do jego Fundacji. Daniel B. zarabia bardzo dobrze, przy czym sugerowane działania, nie mają nic wspólnego z tymi na rzecz dobra dziecka. W sprawę włączył się Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

03.03.2020

03.03.2020

Pan Andrzej nie doczekał badań. 64-latek zmarł w szpitalu. Zmagającemu się z silnym bólem, wymiotami i biegunką mężczyźnie nie zrobiono ważnego badania. Miał na nie czekać aż trzy dni. Nie doczekał, zmarł przed wyznaczonym terminem. Wykrwawił się.

25.02.2020

25.02.2020

Para 80-latków wydała oszczędności życia na nowe ogrzewanie – kominek z płaszczem wodnym. Fachowiec wykonał część prac i pojechał. Gdy rozpalono w kominku okazało się, że cały dom tonie w dymie, czujniki zwariowały. Starsi ludzie szukając ratunku udali się po pomoc do instytucji nadzorującej pracę fachowca. Odesłani zostali z kwitkiem, a finalnie to oni trafili przed oblicze sądu, ponieważ fachowiec oskarżył ich o brak 9 tys. zł zapisanej w fakturze kwoty. Bez ogrzewania, bez oszczędności – starsi ludzie pytają o granice nieuczciwości.

ZOBACZ WSZYSTKIE